Ogłoszenie upadłości Getin Noble Banku to gamechanger dla frankowiczów. Może ich czekać długa batalia w sądzie upadłościowym

0
93

Ogłoszona 20 lipca przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie upadłość Getin Noble Banku wiele zmienia w sytuacji kredytobiorców, którzy zaciągnęli w tym banku kredyt we frankach szwajcarskich. Toczące się przed sądami postępowania cywilne o unieważnienie umów kredytowych i zwrot rat kredytowych z mocy prawa będą wstrzymane, więc frankowicze będą musieli dochodzić swoich roszczeń przed sądem upadłościowym i syndykiem masy upadłości. To wiąże się z wieloma wyzwaniami i może oznaczać wydłużenie całej ścieżki. Wolumen kredytów frankowych w banku to około 9 mld zł, a spraw sądowych frankowiczów jest ponad 10 tys.

Do tej pory ścieżka była już w pewien sposób utarta zarówno przez orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, jak i przez polski Sąd Najwyższy. Frankowicze pozywali bank przed sąd powszechny, żądali unieważnienia umowy frankowej i zwrotu tych rat i innych opłat, które do tej pory spłacili. Po ogłoszeniu upadłości reguły gry totalnie się zmieniają, ponieważ postępowania cywilne, w których frankowicze są powodami, z mocy prawa będą zawieszone. To zawieszenie będzie oznaczało wstrzymanie jakichkolwiek czynności i wówczas należy ten dotychczasowy wysiłek procesowy przekierować na tory postępowania upadłościowego – wyjaśnia w rozmowie z agencją Newseria Biznes Bartosz Sierakowski, radca prawny Kancelarii Zimmerman Sierakowski i Partnerzy. – Czyli będzie trzeba dokonać zgłoszenia wierzytelności. Takie zgłoszenie wierzytelności następnie będzie rozpatrywał zarówno syndyk, jak również sędzia-komisarz, sąd upadłościowy, jeżeli pojawią się zażalenia, sprzeciwy do listy wierzytelności.

Zgłoszenia wierzytelności będą mogli dokonać zarówno frankowicze z prawomocnym orzeczeniem sądu powszechnego, który unieważnił ich umowę kredytową, jeśli nie doszło do rozliczenia pomiędzy kredytobiorcą a bankiem, jak też ci frankowicze, którzy jeszcze batalii sądowej nie zakończyli. Mają na to 30 dni od dnia obwieszczenia w Krajowym Rejestrze Zadłużonych o ogłoszeniu upadłości banku. Syndyk nie będzie mógł zakwestionować orzeczenia (jeśli takie zapadło), jednak – jak podkreśla radca prawny – zgłoszenie będzie sporym wyzwaniem pod względem prawidłowego rozliczenia wzajemnych roszczeń.

  Orange ma światłowód o przepustowości 10 Gb/s. Będzie mogło na nim działać 256 urządzeń jednocześnie

– Musimy pamiętać o tym, że jeżeli umowa o kredyt frankowy jest nieważna, to ja jako kredytobiorca mogę się domagać zwrotu tych środków, które wpłaciłem, ale bank w przeszłości wypłacił mi kredyt i jemu również przysługiwać będzie roszczenie o zwrot wpłaconego kapitału. Niestety w postępowaniu upadłościowym mamy bardzo restrykcyjne przepisy co do możliwości potrącenia, potrącić można tylko raz przy zgłoszeniu wierzytelności i to przy prawidłowo sformułowanym oświadczeniu o potrąceniu. Stąd też podstawowy ciężar, jeżeli chodzi o dalszą strategię i realizację praw, będzie właśnie skupiony na etapie zgłoszenia wierzytelności – wyjaśnia Bartosz Sierakowski.

Frankowicze, którzy do tej pory nie weszli na ścieżkę prawną z Getin Bankiem w celu unieważnienia umowy kredytowej, mają już tę możliwość zamkniętą. Wyłączną formą dochodzenia roszczeń także w ich przypadku będzie zgłoszenie wierzytelności przed syndykiem masy upadłości i następnie ścieżka przed sędzią-komisarzem.

– Jeśli ktoś nie wytoczył tego powództwa, to obecnie powinien myśleć wyłącznie o batalii sądowej przed sądem upadłościowym – mówi radca prawny.

Trudno jednak określić, w jakim stopniu środki masy upadłości pozwolą na ich spłatę. Z tym przeniesieniem wiąże się kolejne wyzwanie – organizacyjne. Na koniec 2022 roku w różnych sądach toczyło się ponad 10 tys. spraw frankowych przeciwko Getin Noble Bankowi. Teraz wszystkie te sprawy trafią do jednej instytucji – warszawskiego sądu upadłościowego – i jednego syndyka. Wiele także będzie zależeć od tego, jakie stanowisko wobec umów kredytowych przyjmie syndyk i czy roszczenia kredytobiorców zamieści na liście wierzytelności.

Jeżeli będzie on uznawał nieważność umów kredytowych, to po prostu lista wierzytelności będzie bezsporna, następnie zostanie zatwierdzona przez sędziego-komisarza i w ten sposób kredyt frankowy zostanie rozwiązany, ludzie zachowają swoje mieszkania, będą mogli wykreślić hipotekę Getinu z księgi wieczystej. Ale jeżeli syndyk masy upadłości i sędzia-komisarz nie podzielą bogatego orzecznictwa Sądu Najwyższego, Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, to niestety frankowiczów czeka wówczas batalia sądowa o to, kto ma rację, czy syndyk, czy frankowicz, który uważa, że kredyt jest nieważny. Wówczas perspektywa finalnego rozliczenia to jest kwestia trzech–czterech lat – mówi Bartosz Sierakowski.

  Co czwarty Polak uważa, że zachoruje na raka. Coraz popularniejsze stają się ubezpieczenie na wypadek choroby nowotworowej

Jeśli syndyk nie umieści roszczeń kredytobiorcy na liście wierzytelności, ten będzie mógł zakwestionować to sprzeciwem, a następnie zażaleniem. W przypadku braku takiego zgłoszenia ze strony kredytobiorcy umowa o kredyt frankowy powinna być przez niego wykonywana na dotychczasowych warunkach.

– To, na co powinien zwrócić uwagę każdy frankowicz, to fakt, że upadłość Getinu będzie toczyła się wyłącznie w systemie teleinformatycznym do obsługi postępowania sądowego. To oznacza, że nie dokonuje żadnych papierowych zgłoszeń wierzytelności. Od daty, w której informacja o upadłości pojawi się w Krajowym Rejestrze Zadłużonych, każdy frankowicz ma 30 dni na dokonanie zgłoszenia wierzytelności. Dokonanie zgłoszenia po upływie tych 30 dni nadal jest możliwe, ale już niestety obwarowane dodatkową opłatą – mówi radca prawny kancelarii Zimmerman Sierakowski i Partnerzy.

Źródło: https://biznes.newseria.pl/news/ogloszenie-upadlosci,p1941405981